poprostu mała-duża przeprowadzka o tu ło
u-la-la ;)
5,0, nie tak źle, topić się nie będę z tego powodu i tak myśle, że jak na mnie, to nawet za dobrze. nIe, koniec o szkole. TEraz są wakacje! czas rozpuzty i swawoli! o!
u-hu-huuu bejbe!
Wakacyjne plany mają się u mnie na razie po balaganowemu, ale ogólny szkielet wygląda tak:
komputer -> Paryż -> komputer -> miasto -> komputer -> pies -> -> mjuzik -> komputer -> spacery -> sport [czyt. rolki, niedługo rower] -> kompuer -> pies -> mjuzik -> Beskid Śląski -> komputer -> i pan szanowny Kaput, czyt. szkoła bejbi
A na koniec to, czym od conajmniej tygodnia zadręczam wszystkich na GG
FORUM
a w głośnikach?
♪ System Of A Down - Holy Mountain
1. Złap najbliższą książkę.
2. Otwórz ją na 123 stronie.
3. Znajdź piąte zdanie.
4. Opublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.
5. Nie szukaj najfajniejszej książki, jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.
Jeśli chodzi o Kasiunie wyglądało to tak:
"A on na to: >> przepraszam, bo ja rozwożę pizzę i było zamówienie od państwa sąsiadów.<<
Taaaaa, wiem inteligętne szalenie, a jakież pouczające. A szanowni państwo co na owej 123 przeczytali, hęęęęęęę?
Dzieci:
*robią sobie irokezy [patrz pan mały], *wydzierają się ta całe osiedla [patrz ogół w tym najwięcej Kasiuniowych decybeli],
*jak wariatki obelewają się wodą na podwórku nie zważając na szalejące wyżły i epidemię starszych bratów,
* uciekają z bardzo edykujących i kasówkujących lekcji francuskiego,
*toczą zażarte wojny, których toczyć nie przestaną ku chwale ojczyzny i Kasiuniowego honoru i innych bardzo istotnych spraw, zwanych poprostu dwulicowościus całkowitus + wredotus nadgorliwus,
*wrzeszczą na biedną, bułczastą panią "włefistkę" [ukłony pour Sylwusia],
*zgarniają grubą kasę [nazywaną 0,01 ojro -czyt. euro]
To ja na urodziny poproszę pste do butów i 3 worki czerwonych wstążek :)
Znaczy się za dużo szampana było na Birzdejowej >> bibie << ! o!
wzloty.
upadki.
radosci. uniesienia.
smutek.
zawodzenie.
że co?
a nie, nie... to tylko codziennosć.
Taa....
ta moja boska codzienność pełna shitów i takich tam...
Bosko?
a jak!
cudnie!
tylko płakać!
[wcale nie dodałam, że z radości. coś ci się chyba przesłyszało kochanie!]
Mutti postanowiła zaczerpnąć łyk wiedzy o kompurerze, a że koniecznie chciała zaczac od mojego GG to szybko się zachłysnęła.
Ajj... skompliowane to diabelstwo, skomplikowane.
A tak na marginesie zapraszam wszystkich w taki mój mały kącik twórczy;)
Pospolicie niecałkiem
Amatorsko w rzeczy samej
Kasiowo po części
I czywiscie Adamosko
Ewentualnie z lekka owadziscie
Rozumu brak całkowity
Oraz ryszczy masa. o!
czyli....
